Kochani,
Jest tak: chlopaki na rybach, corka spi, ja sama doma. Spac mi sie nie chce, wlasnie siedze w ogrodzie nad kawka, wzielam kompa i pisze. Nie wiem co robic! Aaaaaaa!. Nie trzeba sie bawic w 'strazaka sama' ani 'boba de bildera', ani karmic, pozmywane, obiad co prawda nie gotowy, ale jakos mnie to nie rusza. Siedze i z jakiegos glupiego przyzwyczajenia chce cos robic. Dzialac. Beznadzieja! Co za odruchy?! Czlowiek juz sie nie umie zrelaksowac...., niezle.
Pomaluje pazury... Moze byc taki kolor?
Corka wola! Nareszcie!
Wednesday, June 9, 2010
Sunday, June 6, 2010
nina
Ale Was przetrzymalam, co?! Sorki bardzo...
Od 6go (dzis miesiac!!), jak bylo zreszta planowane, jest z nami Nina. Po 4rodniowym pobycie w atenskiej klinice jestesmy doma i bardzo szczesliwi. Teolcio zaczal nagle bardzo zabiegac o moje wzgledy, ale kocha Nine (na razie), Ninka przez pierwsze 2 tygodnie jadla i spala, potem zaczela wydawac dzwieki, ze glodna, teraz ze ma kolke. Niedlugo przyjdzie kolej na kosmetyki, ciuchy, etc. (...czas szybko leci...). Stiwek jest w siodmym niebie, ze za 4ym razem udalo Mu sie zrobic corke, a ja jestem kompletnie cool (2nd time rodzice pewnie wiedza o co chodzi), tzn. dzidzia upomina sie o zarcie albo masazyk brzuszka, a ja jestem zajeta, czyli np. czytam ksiazeczke Teolowi, odpoczywam nad kawa lub gotuje, to dzidzia musi poczekac. Priorytety...
I krotkie video dla Poszkodowanych!
p.s. special info dla Pecka do Jego database, czyli wymiary Niny: 3,2 kg, 50,7 cm
Subscribe to:
Comments (Atom)