Sunday, June 6, 2010

nina










Ale Was przetrzymalam, co?! Sorki bardzo...

Od 6go (dzis miesiac!!), jak bylo zreszta planowane, jest z nami Nina. Po 4rodniowym pobycie w atenskiej klinice jestesmy doma i bardzo szczesliwi. Teolcio zaczal nagle bardzo zabiegac o moje wzgledy, ale kocha Nine (na razie), Ninka przez pierwsze 2 tygodnie jadla i spala, potem zaczela wydawac dzwieki, ze glodna, teraz ze ma kolke. Niedlugo przyjdzie kolej na kosmetyki, ciuchy, etc. (...czas szybko leci...). Stiwek jest w siodmym niebie, ze za 4ym razem udalo Mu sie zrobic corke, a ja jestem kompletnie cool (2nd time rodzice pewnie wiedza o co chodzi), tzn. dzidzia upomina sie o zarcie albo masazyk brzuszka, a ja jestem zajeta, czyli np. czytam ksiazeczke Teolowi, odpoczywam nad kawa lub gotuje, to dzidzia musi poczekac. Priorytety...
I krotkie video dla Poszkodowanych!

p.s. special info dla Pecka do Jego database, czyli wymiary Niny: 3,2 kg, 50,7 cm

2 comments: