Monday, February 22, 2010

warszawa-nafplio_skype

Tak, tyle info w jednym wpisie!!


Warszawa byla swietna, oto tylko kilka dowodow, wiec musicie uwierzyc mi na slowo. Ja mam tak, ze jak jest fajnie, to nie robie zdjec. I juz. Jakos o tym nie mysle, dobrze sie bawie, a aparat niczego nieswiadomy lezy sobie w szufladzie. A potem jest placz i lzy i wszysto inne co z rozpacza zwiazane, ale juz za pozno. Dobra, zdjecia.






A Nafplio na nas cierpliwie czekalo. Stiwek rowniez. Przyjechal nawet Tom, co by nam sie nie nudzilo i smucilo po pozegnaniu z Warszawa. Bylo milo ale sie skonczylo wczoraj. Chlopak sie przeczekal na lotnisku w Atenach prawie 4 godziny, bo sniezyce w Manchesterze i Angole w panice nie przyjmowali samolotow. Cieniasy.



A teraz ostatnie, ale nie mniej wazne, jak mowia 'Cieniasy', czyli ja na skajpie. Zapraszam na 'marta.procter'. Umowim sie na mejlu na godzine i pogadam sobie, nie?! Noooo!


Calus, dzis rzezki, 18-stopniowy.

3 comments:

  1. Zycze Tobie wszystkiego najlepszego z okazji Imienin.Przede wszystkim zycze Ci duzo milosci, spelnienia marzen i aby Ci ser feta nie kwasnial (to lokalne). Caluski
    peciek

    ReplyDelete
  2. Coś słychać w Grecji? W Polsce to samo...
    peciek

    ReplyDelete