Saturday, October 10, 2009

mini przewodnik po Peloponezie

Ruszylismy z Nafplio clockwise, wiec pierwszy przystanek byl w Monemvasii. Niesamowite miasteczko na ogromnej skale. Najpierw jest zwykle miasteczko (pierwsze zdjecie), z niego prowadzi most na ta wlasnie skale. I myslisz, no i co z tego, co mi po tej skale, po cholere mam na druga strone mostu przelazic. Ale nie ma tu nic bardziej mylacego, poniewaz po drugiej stronie skaly jest miasteczko, ktore od czasow sredniowiecznych bylo ciagle zamieszkiwane. No i to jest niesamowite. Wchodzisz przez olbrzymia brame, ktora byla brama do miasteczka (no i jest) i myslisz, o znowu ruiny beda... A tu nie! Slodkie uliczki, domki poprzyklejane do domkow, malusienkie sklepiki, do ktorych zeby wejsc trzeba sie lekko ugiac i to wszystko autentyczne, ludzie tam mieszkaja, sklepiki prosperuja, wow! Nie musze chyba mowic, ze widoki zatykaja. Tak w miasteczku jak i z miasteczka.





No comments:

Post a Comment